To może kilka słów o typowych specjałach z Hierro. I o tym co się tam takiego nietypowego dla naszej kuchni je.

W lokalnych barach jest wiele naleciałości kuchni wenezuelskiej (no to nie jest typical oczywiście, ale tak powszednie, że muszę o tym wspomnieć), szczególnie w oparciu o mąkę kukurydzianą. Mamy więc takie przekąskowe:
- Arepas - placki kukurydziane wypełnione np. mięsem, serem, etc., całość oczywiście serwowana na ciepło, oraz
- Cachapas - taki wielki naleśnik kukurydziany, słodki, złożony na pół i wypełniony jak arepa: mięsem, serem, co kto woli. Również na ciepło. Nawet dobry, choć trzeba się przyzwyczaić do połączenia słodzonego ciasta z np. mięsem ;)

Z typowych wyrobów trafiliśmy na szczególny rodzaj sera - Queso de Almendras. W zasadzie z serem to ma niewiele wspólnego, chyba tylko walcowaty kształt :) Ogólnie jest to masa z migdałów, cukru i mleka uformowana, no właśnie - na kształt sera. Przywieźliśmy sobie taki jeden do spróbowania i jest Przepyszny! Nawet jak na kanaryjskie umiejętności odpowiednio słodki :)

Poza tym bardzo dobre sery mają. Mniam!

Wytwarzają też całą gamę win, jak to na hiszpan przystało. Ale muszę przyznać, nie miałam specjalnej ochoty na próbowanie, więc nie umiem powiedzieć, czy dobre one, czy nie ;) Zabraliśmy ze sobą jedno, to przy jakiejś okazji ocenimy :D

I w zasadzie chyba na tym kończy się moja znajomość produktów Herrenos :)